PRZEDSTAWICIELE NACZELNEJ IZBY APTEKARSKIEJ W MINISTERSTWIE ZDROWIA

Informacje prasowe, 15 lutego 2011

PREZES NRA GRZEGORZ KUCHAREWICZ PRZEDSTAWIŁ WICEMINISTROWI ZDROWIA ADAMOWI FRONCZAKOWI ZASTRZEŻENIA I PROPOZYCJE SAMORZĄDU APTEKARSKIEGO DO USTAWY REFUNDACYJNEJ 

Przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia 15 lutego 2011 r. ponownie przedstawili główne uwagi Naczelnej Rady Aptekarskiej do rządowego projektu ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, a także zaproponowali zmiany niektórych przepisów, wskazując argumenty przemawiające za uwzględnieniem propozycji samorządu aptekarskiego. Ze strony Ministerstwa Zdrowia w rozmowie uczestniczyli: podsekretarz stanu Adam Fronczak, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Artur Fałek oraz zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Wojciech Giermaziak. Samorząd aptekarski reprezentowali: prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz, wiceprezesi NRA Marek Jędrzejczak i Krzysztof Przystupa oraz Anna Gołdyn, członek NRA i prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Kaliszu.

     Podczas godzinnego spotkania w Ministerstwie Zdrowia prezes NRA Grzegorz Kucharewicz przedstawił przewidywany wpływ zaproponowanej przez rząd urzędowej tabeli marż detalicznych na leki refundowane na sytuację finansową aptek. Przypomniał, że ponad 40 proc. polskich aptek jest zadłużonych (dane z 2009 r.) - to one w pierwszej kolejności znikną z rynku, jeśli parlament nie uwzględni postulatów NRA dotyczących wysokości marż aptecznych. Wielu aptekom, zwłaszcza wiejskim, osiedlowym i w małych miejscowościach, grozi utrata płynności finansowej. W szczególnie trudnym położeniu mogą się znaleźć apteki należące do indywidualnych aptekarzy. Ponadto apteki niezależne, które na razie jeszcze znajdują się w dobrej kondycji finansowej, zostaną bardzo poważnie osłabione. Będą bowiem zmuszone do obniżenia kosztów między innymi poprzez redukcję zatrudnienia oraz zmniejszenie zapasów magazynowych. Zagrożone będzie też bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów mieszkających na terenach wiejskich i w miasteczkach, bowiem - jeśli dojdzie do katastrofy na rynku aptecznym, czyli likwidacji kilku tysięcy aptek - utrudniony stanie się dostęp do leków i porad udzielanych przez farmaceutów.

     Prezes NRA podkreślił, że tabela marż degresywnych nie była waloryzowana, mimo że sumaryczny wskaźnik inflacji w latach 2000-2010 wyniósł 38,5 proc., a koszty prowadzenia apteki rosły z każdym rokiem. Ponadto rzeczywista marża apteczna będzie jeszcze niższa niż wynikająca z zamieszczonej w projekcie ustawy tabeli, ponieważ ma być ona naliczana od limitów ustalonych dla poszczególnych grup refundowanych produktów leczniczych. W związku z tym, że wartości tych limitów będą prawdopodobnie znacznie niższe niż ceny hurtowe, należy liczyć się z istotnym zmniejszeniem i tak już bardzo niskiej marży aptecznej. W tej sytuacji nie do przyjęcia jest dla samorządu aptekarskiego tabela marż zaproponowana w projekcie ustawy refundacyjnej - powiedział prezes NRA. 
     Dyrektor Artur Fałek zwrócił uwagę na „mechanizm sztywnej ceny", który powinien ograniczyć tzw. turystykę lekową, dzięki czemu nastąpi - według Ministerstwa Zdrowia - wzrost przychodów aptek niesieciowych. Podsumowując tę część spotkania, podsekretarz stanu Adam Fronczak powiedział, że uwagi i propozycje zgłoszone przez Naczelną Izbę Aptekarską „zostaną bardzo troskliwie i rzeczowo przedstawione ministrowi zdrowia". „Będziemy szukać rozwiązania kompromisowego" - zapewnił wiceminister zdrowia Adam Fronczak. 
     Podczas rozmowy poruszono również problem wprowadzenia umów między aptekami a Narodowym Funduszem Zdrowia jako warunku wydawania przez nie leków refundowanych. Samorząd aptekarski uważa, iż nie ma uzasadnienia, aby czynność ta była przedmiotem umowy z NFZ. Wydawanie przez apteki refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych nie stanowi świadczenia zdrowotnego. Apteka uzyskuje jedynie zwrot kosztów poniesionych w związku z nabyciem wydanego produktu leczniczego. Projekt zakłada rozwiązanie niekonstytucyjne i wysoce biurokratyczne. Ponadto utrwala ono dominującą pozycję NFZ w relacji z aptekami, zwiększając bezzasadnie zakres władzy urzędniczej, co grozi zrywaniem umów z powodu nawet nieistotnych uchybień formalnych.
     Przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej wskazali także na przepis, który stanowi, że podstawą rozwiązania umowy z NFZ może być „utrudnianie czynności kontrolnych" lub „niewykonanie w terminie zaleceń pokontrolnych". Taka regulacja budzi poważne zastrzeżenia, bowiem na tak nieostrych przesłankach urzędnik NFZ będzie mógł bezterminowo pozbawić aptekę możliwości zawarcia umowy na realizację recept. Przepis ten jest szczególnie niekorzystny dla aptek prowadzonych przez farmaceutów, którzy nie będą w stanie ominąć zakazu zawierania umowy poprzez utworzenie nowego podmiotu z odrębną podmiotowością prawną. 
     Reprezentanci samorządu aptekarskiego przekonywali też przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia do zmiany przewidzianego w projekcie ustawy sposobu publikowania wykazów produktów refundowanych. W przepisie art. 35 obwieszczenie ministra zdrowia musi zostać zastąpione rozporządzeniem ministra zdrowia. Ustalanie cen i marż urzędowych w rozporządzeniu, a więc w akcie prawa powszechnie obowiązującym, jest istotne zarówno ze względu na konieczność zagwarantowania praw przysługujących pacjentom, jak i możliwość nałożenia na przedsiębiorców określonych obowiązków w celu realizacji praw pacjentów. Tymczasem przyjęte rozwiązanie narusza art. 31 ust. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Naczelna Rada Aptekarska uważa, iż refundacji mogą podlegać wyłącznie produkty lecznicze zatwierdzone i ogłoszone w rozporządzeniu przez ministra zdrowia.
     Podczas spotkania w Ministerstwie Zdrowia przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej przekonywali, że w rządowym projekcie ustawy o refundacji leków muszą zostać wprowadzone zmiany, które w sposób jednoznaczny określą odpowiedzialność osób uprawnionych do wystawiania recept, a także zagwarantują pacjentom konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia i ustawowe prawo do otrzymania leku refundowanego jako świadczenia gwarantowanego. Według samorządu zawodowego farmaceutów recepta wskazująca pacjenta, lekarza oraz lek, pomimo uchybień formalnych (na przykład braku kodu pocztowego w adresie), musi być podstawą do wydania refundowanego leku, ponieważ błędy osób wystawiających recepty nie mogą ograniczać bądź wyłączać praw nadanych ustawą, zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP.
     9 września 2010 r. projekt tzw. ustawy refundacyjnej skierowany został przez Ministerstwo Zdrowia do konsultacji społecznych i międzyresortowych. Opinie dotyczące powyższego projektu i propozycje zmian nadesłały wszystkie okręgowe izby aptekarskie. 8 października 2010 r., a więc w ustalonym terminie, który mijał 9 października, w Ministerstwie Zdrowia zostały złożone obszerne uwagi Naczelnej Rady Aptekarskiej, odnoszące się do projektu tego fundamentalnego dla całego rynku farmaceutycznego aktu prawnego. Podczas posiedzenia Sejmu RP 27 października 2010 r. odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o refundacji leków. W grudniu 2010 r. Komisja Zdrowia wybrała członków sejmowej podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia tego projektu. Jej przewodniczącym został poseł Andrzej Orzechowski (Platforma Obywatelska). Komisja nadal pracuje nad ustawą.

Eugeniusz Jarosik
Biuro Prasowe
 Naczelnej Izby Aptekarskiej


Proszę czekać... Proszę czekać...